Wydanie nr: 4 (176) SIERPIEŃ 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Nauka - czyli gra o przyszłość..

Przyroda nie jest taka głupia, jak niektórzy sądzą. Sama reguluje to, co dla niej jest zdecydowanie korzystne lub niekorzystne. Kiedy wskutek suszy na łąkach brakuje żab – jak wiadomo stanowiących między innymi pożywienie dla bocianów, bociany ograniczają liczbę potomstwa. Opinia, że na naszym globie jest już za dużo ludzi i że trzeba coś z tym fantem zrobić, jest okrutna i fałszywa w kontekście nadprodukcji żywności i tego, że do lamusa historii odeszła kultura posiadania przez kobiety kilkorga dzieci. Teraz jedno dziecko, czasami dwoje dzieci to norma, a przy tym upowszechnia się kultura tzw. singli, - osób samotnych, bądź rodzin bezdzietnych. Piszę o tym dlatego, aby uzmysłowić Czytelnikom, że znajdujemy się na progu epoki, która wskutek nieznanego w historii postępu technologicznego we wszystkich obszarach, całkowicie przeobrazi życie ludzkości. I to jest w porządku, ale problem jest tylko taki, w jakim kierunku pójdą te przeobrażenia. W kierunku dla dobra ludzkości i dla dalszej egzystencji planety Ziemia, czy w kierunku raczej przeciwnym, w kierunku zniszczenia i tragedii, w radioaktywnych oparach na dodatek.

Pytanie godne Hamleta: Być, czy nie być? Z racjonalnego punktu widzenia, raczej być! A jak wynika z analizy sytuacji, odpowiedzi na to fundamentalne pytanie, może udzielić tylko nauka, szeroko rozumiana interdyscyplinarna nauka. Dlatego też nauka i poszerzanie wiedzy stają się problemem i wyzwaniem numer jeden dla tych wszystkich, którzy widzą dalej własnego nosa. Dotyczy to zarówno polskiego biznesu, jak i polskich polityków, dla których 0,44 procenta rocznego PKB na naukę to wystarczy, natomiast 2 procent PKB na obronność, to zdecydowanie za mało i trzeba byłoby tę kwotę podnieść co najmniej do 2,2 procenta PKB wychodząc z założenia, że kilka nowych  helikopterów i jakaś łódź podwodna na Bałtyk – w razie czego – skutecznie przeciwstawi się ewentualnemu agresorowi z jego arsenałem  atomowym i wielomilionową armią Zielonych Ludzików. Oczywiście, jest to bezwartościowe myślenie życzeniowe… 

We współczesnym świecie i świecie przyszłości – o czym politycy polscy w ogóle nie myślą, najbardziej skuteczną i odstraszająca siłą jest i będzie nauka, jej odkrycia, jej technologie i w konsekwencji jej produkty dla wszelkich obszarów ludzkiej egzystencji. I dlatego niezbędne jest odwrócenie proporcji w budżecie.

Obecnie obserwujemy tak szybki postęp w nauce, że wielokrotnie dowiadując się o kolejnych niezwykłych odkryciach, zadajemy sobie pytanie o to, jak to było możliwe. A stało się to możliwe, dzięki równoległemu postępowi w nowych technologiach informatycznych i inżynieryjnych, też przecież produktach nauki. Przykładem niech tu będzie najnowsze odkrycie  prof. dr hab. Jerzego J. Langera z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w jego pracowni Fizykochemii Materiałów i Nanotechnologii Wydziału Chemii, odtworzył recepturę ciemnej masy barwiącej i technologię jej stosowania z XIII wieku. Sprzed wielu stuleci! To drobiazg naukowo-technologiczny, lecz jak niezwykły.

I takich odkryć notujemy multum w całym świecie. Dlatego jest niezbędna potrzeba, aby polską naukę i polskich naukowców dofinansować w stopniu, który zapewni maksymalny komfort nauce i naukowcom, umożliwi nie tylko doganianie nauki światowej – w wielu dziedzinach już ją dogoniliśmy, a bywa, że i przegoniliśmy - ale pozwolić nauce polskiej stać się partnerem globalnym, a polskim naukowcom zapewnić należne im miejsca w elicie nauki światowej. Może wtedy już nie będziemy musieli wstydzić się tego, że żaden polski uniwersytet, z Uniwersytetem Jagiellońskim na czele, uczelnią ufundowaną 12 maja 1364 roku przez króla polskiego Kazimierza Wielkiego, nie może się poszczycić Naukowym Noblem.
 
Polska bowiem posiada już teraz liczne grono znakomitych naukowców, twórców nauki, wizjonerów nauki, posiada też poważną bazę instytutów naukowych i uniwersytetów i dlatego maksymalny wysiłek finansowy państwa i wsparcie podmiotów gospodarczych, należy skierować na obszar szeroko rozumianej nauki, na obszar edukacji, na obszar wzmocnienia istniejącej nowej generacji naukowców, na stypendia dla doktorantów, studentów, na obszar współpracy naukowców z najlepszymi ośrodkami naukowymi w świecie, na długookresowe dla nich zagraniczne staże naukowe.

Nie tak dawno mówiono, że światem rządzą pieniądze, ale teraz rozpoczyna się epoka, w której rządzić będzie nauka i to ona właśnie będzie generować pieniądze, czyli dobrobyt i pokój w skali globalnej. Jaka może być alternatywa? Chyba tylko koniec znanej nam cywilizacji…

Jerzy A. Gołębiewski
 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem