Wydanie nr: 1 (173) LUTY 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Internet – ludzie toną w potopie informacji…

…których nie potrafią przetworzyć. Od lat po sieci krąży taki oto cytat z mistrza Stanisława Lema: „Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie zajrzałem do Internetu”. Jest z tym cytatem jeden tylko problem – od dawna trwają poszukiwania jego źródła. Wydaje się, że dotąd nikomu nie udało się ustalić, gdzie i kiedy nasz wybitny futurolog to powiedział. Zapewne takie źródło nie istnieje (jeżeli jednak ktoś z czytelników je zna, będę ogromnie wdzięczny za informację). Jeśli rzeczywiście tak jest, cytat ów należy zaliczyć do olbrzymiej masy tzw. fake news, fałszywych informacji, które krążą po sieci i są powielane przez ludzi wierzących w nie lub uważających je za użyteczne.

Owe fałszywe wiadomości to jedna z rzeczy, które Lem przewidział i przed którymi ostrzegał, kiedy tylko poznał koncepcję Internetu. Bardzo wiele pisał o tym w comiesięcznych felietonach i esejach poświęconych współczesnej technologii, które w latach 1994-1998 publikował w polskiej edycji „PC Magazine”. Teksty Lema z połowy lat 90. zeszłego wieku są tak aktualne, że aby opisać stan internetu w 2018 r. oraz to, jakie przyniósł skutki społeczne, nie trzeba do nich niczego dodawać. Wystarczy zmienić czas z przyszłego na teraźniejszy.

Rekonstrukcja przychodzi tak łatwo, że poniższy tekst prawie w całości został złożony z idei oraz dosłownych cytatów z esejów Stanisława Lema. Będący technologicznym pesymistą futurolog odgadł, że popadniemy w tarapaty, że w Internecie będziemy dawali się nabierać jak dzieci, bo „informacja bez fałszerstw jest niestety fikcją”, a „ludzie ludzi oszukiwali i okradali wszędzie”. Nie ma więc powodów, by sądzić, że dostęp do nowego narzędzia to zmieni.

Przedwczesność Internetu

Tym bardziej że zdaniem Lema ludzie nie byli gotowi na Internet: „Od początku pojawienia się zapowiedzi Internetu odnosiłem wrażenie nieco dziwacznej jego przedwczesności. Całe zjawisko mieści się wszak pod pojęciem łączności, a ta, jeżeli w ogóle sprawna, to o tyle, o ile ważkie są przesyłane przez łącza treści. Z tego, że można milion razy szybciej przekazać treść nowej książki lub listu na drugą półkulę, nie wynika więcej niż z tego, że od mieszania łyżeczką herbata nie zrobi się słodsza”. I rzeczywiście stało się tak, że obecnie, obok niewielkiej części rzeczy wartościowych, przesyła się treści nieważkie oraz nieprawdziwe.

Nie mogło być inaczej. „Sieć nie ma bowiem – pisał Lem – centrum, nie ma ośrodka, nikt nie kontroluje treści przez nią płynących i TO na pewno jest problem, który ulega wzmocnieniu w miarę rozprzestrzeniania się sieci”. Nie ma nikogo, kto by informacyjny śmietnik sprzątał i pilnował, by nie było w nim nieprawdy. Lub oddzielał informacyjne ziarno, którego jest w Internecie mało, od plew.

Lem zwracał uwagę, że liczne grono „ekspertów” od wszystkiego jest jak muł i piasek, który z wielkich zbiorników wodnych kieruje się ku turbinom i je zatyka. Powstają więc informacyjne zatory i korki. Odbije się to – przewidywał – nawet na polityce, bo państwa korzystają z tego, że w sieci łatwiej ustalić odbiorcę niż nadawcę komunikatów, i sieją dezinformację oraz propagandę szkodzącą innym państwom. Jak jest to łatwe, pokazuje ostatnio Rosja, której internetową aktywność odkrywa się przy kolejnych wyborach i decyzjach krajów Zachodu.

Wśród tych treści nieważkich i nieprawdziwych królują internetowe memy, które w krótki, ale dosadny sposób prezentują komentarze i informacje. Wśród nich da się odnaleźć wspomniany w pierwszym akapicie cytat ze Stanisława Lema, który może funkcjonować bez źródła, bo nikt potrafi dowieść, że jest nieprawdziwy. Są wśród nich także, co Lem wprost przewidział, „obrazy programów telewizyjnych zmieniane w ich złośliwe oraz rozmyślne przeciwieństwo”.

Pułapka technologiczna

Wszystko to powoduje, że informacji przybywa tak szybko, że nie sposób rozróżnić, na które warto poświęcić czas, a które są stworzone tylko po to, by wprowadzić nas w błąd lub skierować przeciw komuś, by zrealizować cel kogoś innego. Jest to sytuacja POTOPU informacyjnego. „Za naciśnięciem guzika może na nas runąć lawina informacji, których nie jesteśmy w stanie strawić i skonsumować; tak samo, jak nie może jeden człowiek zjeść tego, co w danym dniu oferują wszystkie restauracje, chociażby był ze wszystkimi połączony Internetem”, opisywał Lem.

Przeciętny człowiek ratuje się przed tą informacyjną powodzią, redukując to, co mu niepotrzebne. Staje się też coraz bardziej gruboskórny i coraz gorsze rzeczy znosi bez oburzenia, nie wzruszając nawet ramionami, bo inaczej musiałby zwariować. Chcąc uniknąć obłędu, musi stracić empatię i stać się obojętny. Jednym z powodów jest to – opisywał krakowski pisarz – że ludzki mózg może pobierać informacje z prędkością 0,1 do 1 bita na sekundę. Tymczasem już jakiś czas temu, wtedy gdy to pisał, był zalewany potokami nowości, które płynęły z szybkością od 3 do 20 bitów na sekundę. Dziś tempo jest większe. Odkąd upowszechniło się korzystanie z internetu, a później też ze smartfonów, natłok wiadomości i powiadomień przerasta naszą zdolność zapoznania się z nimi. Robimy to więc po łebkach i bezkrytycznie. Nie zadając pytań, nie sprawdzając informacji.

Niewątpliwie informacyjna chłonność mózgu – pisał Lem – już się wyczerpała. Łatwiej można to dostrzec poza nauką niż w samej nauce. Otacza ją „halo” pseudo- i quasi-nauk, cieszących się znaczną popularnością, ponieważ z reguły chodzi o „wiedzę” wprawdzie bezwartościową i fałszywą, ale mile łatwą, kuszącą obietnicami wyjaśnienia ludzkiego losu, sensu istnienia itd. Plenią się więc przeczące zdrowemu rozsądkowi i szkodliwe ruchy, którym nie sposób przeciwdziałać, bo nie ma na to żadnej metody.

Oprócz mechanizmów manipulacji oraz powszechnego ogłupienia internet przynosi nowe rodzaje przestępstw (je także Lem ze szczegółami opisał) i – to może jeszcze gorsze – zmienia relacje międzyludzkie. Spłycając je, utrudniając dotarcie do człowieka autentycznego, co „niejednego przyprawia o nerwicę”. „Naturam expellas furca, tamen usque recurret: tak trzeba widzieć również ową polepszoną przesyłowo superłączność XXI wieku, i myśleć o niejako rozwierającej swoją niewidzialną otchłań kolejnej, może sprawniejszej od dawnych, PUŁAPCE TECHNOLOGICZNEJ”, ostrzegał Lem. Czy to jednak oznacza, że internet jest złem wcielonym? Nie. Oznacza tyle, że ma typową dla wszystkich tworów technologii obosieczność. Jego pozytywnemu awersowi towarzyszy fatalny rewers. Za mało jednak próbuje się go zrozumieć.

To wszystko Lem przewidział

Nie ma się czemu dziwić. Powstaliśmy – uważał drzemiący w Lemie pesymista – jako kanibale i swego rodzaju wypaczony, bo niezajęty samojedzeniem, kanibal w człowieku się ostał. Nowe technologie dają mu nowe narzędzia, ale go nie zmieniają. Staje się więc taki człowiek kanibalem wyposażonym w ekran, klawiaturę i prawie nieograniczoną możliwość zabierania głosu na tematy, o których żadnego pojęcia nie ma. „Ale kanibal tkwiący w człowieku to już zupełnie inna, znacznie bardziej ponura sprawa, która nie jest w najmniejszej mierze herezją, ponieważ stanowi zadanie, które nam zostawił Joseph Conrad”, skończył Stanisław Lem jeden z tekstów, które czytane dziś uderzają przede wszystkim tym, jak wiele przewidział.

Mylił się Lem niekiedy, jak wtedy gdy wieszczył, że ludzie nie będą chcieli kupować butów i ubrań przez Internet, bo muszą je przymierzyć. Jednak na ogół trafiał w sedno. Co nie powinno nas cieszyć, bo Lemowska wizja jest ciemnoszara, jeśli nie całkiem czarna. Z drugiej strony może jeszcze za wcześnie, by grać larum, bo tak naprawdę, kiedy spojrzeć na to, czym sieć może być, wypada napisać, że wciąż jest w powijakach. „Przyszłość dopiero ukaże, czy globalizacja łączności, wyzbyta niestety globalnej współpracy państw i narodów, przyniesie więcej pożytku aniżeli szkody”, napisał w 1995 r. w artykule zatytułowanym „Rozum i sieć” krakowski pisarz, który zdobył światową sławę i uznanie. Można to bez większego oporu powtórzyć w roku 2018. (Źródło: Magazyn Przegląd )

Tomasz Borejza


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu - uczelnia nowej epoki…

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu jest jedną z największych uczelni rolniczych w regionie Wielkopolski, Pomorza i Ziemi Lubuskiej. Zasięgiem swego oddziaływania obejmuje znaczną część terytorium naszego kraju. Jego początki sięgają 1870 roku i są związane z wybitnym filozofem, mecenasem nauki i edukacji rolniczej – Augustem hrabią Cieszkowskim. To dzięki Jego staraniom powstała w Żabikowie pod Poznaniem Wyższa Szkoła Rolnicza im. Haliny, która była jedyną wyższą uczelnią na ziemiach polskich pod zaborem pruskim i która wywarła znaczący wpływ na poziom rolnictwa wielkopolskiego oraz utrwalanie w społeczeństwie idei tworzenia silnej uczelni akademickiej w Poznaniu.

Kiedy w 1919 roku utworzono w Poznaniu Wszechnicę Piastowską - od roku 1920 zmienioną na Uniwersytet Poznański - jej częścią stał się Wydział Rolniczo-Leśny, który opierał się na dorobku i tradycji Wyższej Szkoły Rolniczej w Żabikowie. Dynamiczny rozwój naukowy i materialny Wydziału został zahamowany przez wybuch II wojny światowej. Jednak już w 1942 roku, na tajnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich, Wydział Rolniczo-Leśny kształcił swych studentów, by po wojnie wznowić swą działalność na Uniwersytecie Poznańskim.

Znaczny potencjał kadrowy Wydziału pozwolił na jego podział i w 1949 roku powstał Wydział Rolniczy ze Studium Ogrodniczym oraz Wydział Leśny. W 1951 roku na mocy zarządzenia Rady Ministrów została utworzona Wyższa Szkoła Rolnicza, która przejęła Wydział Rolniczy ze Studium Ogrodniczym oraz Wydział Leśny Uniwersytetu Poznańskiego i kontynuowała kształcenie akademickie oraz badania naukowe. Następnie utworzyły się kolejne wydziały: Zootechniczny (1951), Technologii Drewna (1954), Ogrodniczy (1956), Technologii Rolno-Spożywczej (1962) oraz Melioracji Wodnych (1970). W 1972 roku Uczelnia przyjęła nazwę Akademia Rolnicza, a w 1996 roku zmieniła na Akademia Rolnicza im. Augusta Cieszkowskiego. W 2006 roku utworzono ósmy wydział - Wydział Ekonomiczno-Społeczny. Podejmowano także dalsze starania o powołanie nowych kierunków i specjalności kształcenia. Z kolei 11 kwietnia 2008 roku, uchwałą Sejmu RP, zmieniono nazwę Uczelni na Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, która funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Jak zatem wygląda Uniwersytet Przyrodniczy na początku 2018 roku? Konsekwencje niżu demograficznego ostatnich lat sprawiły, że znacznie wzrosła konkurencja na rynku edukacyjnym, co pociąga za sobą konieczność dbania o jak najlepszą jakość usług. Prowadzone od kilku lat intensywne działania zmierzające do nieustannego poszerzania oferty dydaktycznej przyniosły pozytywne efekty. Dziś wiele kierunków studiów jest ściśle powiązanych z innowacyjną gospodarką i potrzebami rynku pracy.

Sztandarowe kierunki cieszące się od kilku lat największym zainteresowaniem to: weterynaria, dietetyka, biotechnologia, leśnictwo oraz finanse i rachunkowość, a w tym roku również architektura krajobrazu. Do oferty dołączyły kierunki interdyscyplinarne II stopnia tj. analityka żywności i neurobiologia prowadzone wspólnie z innymi uczelniami oraz I stopnia: jakość i bezpieczeństwo żywności. Obecnie osiem wydziałów naszego Uniwersytetu kształci około 9 tysięcy studentów na 32 kierunkach i ponad 20 specjalnościach studiów. W 2017 roku prawie 3 tys. absolwentów, w tym 34 cudzoziemców, opuściło mury Uczelni. W minionym roku ocenie programowej Polskiej Komisji Akredytacyjnej poddano 7 kierunków studiów, z czego dwa kierunki: zootechnika i leśnictwo otrzymały ocenę wyróżniającą.

Dydaktykę prowadzi obecnie 776 nauczycieli akademickich, w tym 114 profesorów tytularnych, 203 doktorów habilitowanych i 388 ze stopniem doktora. Ogółem zatrudniamy prawie 1 500 pracowników.

Prowadzony jest także trzeci stopień kształcenia, czyli studia doktoranckie, w tym również anglojęzyczne, gdzie z roku na rok rośnie liczba zapisanych uczestników.

Wartym odnotowania jest fakt przyznania Wydziałowi Nauk o Żywności i Żywieniu, jako jednemu z trzech poznańskich wydziałów, finansowania w ramach programu Doktorat wdrożeniowy, I edycji programu MNiSW, w wysokości prawie 1,5 mln zł. Dwa spośród wydziałów uzyskały uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego: Wydział Rolnictwa i Bioinżynierii, jako jedyny w Polsce, nauk rolniczych w dyscyplinie biotechnologia, a Wydział Ekonomiczno-Społeczny nauk ekonomicznych w dyscyplinie ekonomia.

Na wydziałach Uczelni w minionym roku przeprowadzono 29 przewodów doktorskich, a 14 osób uzyskało stopnie doktora habilitowanego. Z kolei troje pracowników Uczelni podwyższyło swoje kwalifikacje w innych uczelniach uzyskując stopień dra hab. i doktora. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał tytuł naukowy profesora trojgu naszym naukowcom.

Rok 2017 to szereg podniosłych uroczystości, rocznic i jubileuszy, które wplatały się w rytm funkcjonowania Uczelni i jej codziennej pracy. Oprócz cyklicznych uroczystości: inauguracji roku akademickiego, absolutoriów, Święta Patrona Uczelni, w tym promocji doktorskich i koncertu galowego miały miejsce inne znamienite wydarzenia. Uczczona została pamięć zasłużonych profesorów Uczelni poprzez tablice pamiątkowe i nadanie imion: sali projektowej w Kolegium Zembala – prof. Zbigniewa Habera, sali wykładowej w Kolegium Cieszkowskich Nowe – prof. Jana Bogumiła Sokołowskiego, Laboratorium Wodnemu Katedry Inżynierii Wodnej i Sanitarnej – Bogumiła Lewandowskiego.

W maju wmurowany został kamień węgielny pod budowę obiektu naukowo-dydaktycznego Wydziału Ogrodnictw i Architektury Krajobrazu, a we wrześniu nastąpiło uroczyste otwarcie Hali Maszyn Instytutu Inżynierii Biosystemów Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii. Zespół Pieśni i Tańca Łany świętował nadanie imienia swego wieloletniego kierownika – Wiesława Kaszubkiewicza, a Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej stało się ośrodkiem kwarantanny i rehabilitacji ptaków pn. Ptasi Azyl.

Swoje jubileusze świętowały min. Wydział Inżynierii Środowiska i Gospodarki Przestrzennej (55-lecie) i Rolnicze Gospodarstwo Doświadczalne Brody (60-lecie). Jubileusz 70-lecia oświaty na poznańskim Golęcinie obchodziło Technikum Inżynierii Środowiska i Agrobiznesu, które od 2014 roku funkcjonuje w strukturze naszego Uniwersytetu.

Rok 2017 to także sukcesy i wybitne osiągnięcia naukowców Uczelni, którzy uhonorowani zostali wieloma medalami i nagrodami, tytułami doktora honoris causa innych uczelni oraz wyborem do ważnych gremiów naukowych wpływających na kształt polskiej nauki i szkolnictwa wyższego. To również sukcesy młodej kadry naukowej oraz szczególnie uzdolnionej młodzieży akademickiej zarówno w nauce, jak i w sporcie.

Należą do nich stypendyści Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia – młodzi naukowcy i studenci, laureaci „Diamentowych Grantów” oraz konkursów na najlepszą bądź wyróżniającą się pracę magisterską lub doktorską, a także wyróżnieni stypendiami naukowymi Miasta Poznania. W sporcie to klasyfikowana obecność na Uniwersjadzie, Młodzieżowych Mistrzostwach Europy, Akademickich Mistrzostwach Europy, Polski i Wielkopolski.

Godna uwagi jest również aktywność naszych jednostek, zarówno naukowa, jak i innowacyjna. Katedra Biochemii i Biotechnologii Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii została laureatem Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2017 oraz Eurosymbolu Innowacji 2017, a Centrum Innowacji i Transferu Technologii otrzymało Polską Nagrodę Innowacyjności 2017 w kategorii „Innowacyjna Uczelnia”.

Rozszerzany jest również zakres usług edukacyjnych związanych z uczeniem się przez całe życie, czyli kształcenie podyplomowe, różnego rodzaju kursy i szkolenia oraz czwarta już edycja Przyrodniczego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Nowe inicjatywy to: „Uniwersytet młodego odkrywcy” oraz „Kompleksowy program rozwoju jakości usług oferowanych przez Biuro Karier Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu”. Z kształceniem wiąże się także realizacja kilku projektów Programu Operacyjnego „Wiedza Edukacja Rozwój”, które dają nowe, niespotykane dotychczas możliwości realizacji staży krajowych i zagranicznych oraz rozwój kompetencji zarówno studentów, jak i pracowników.

Obecnie realizujemy sześć takich projektów, a kolejne osiem, które rozpoczną się w 2018 r., udało się pozyskać na realizację programów stażowych na kolejne 3 lata, w tym również nowy program interdyscyplinarnych studiów doktoranckich na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach. Od następnego semestru młodzi nauczyciele akademiccy uzyskają możliwość poprawienia umiejętności prowadzenia zajęć dydaktycznych w licznych szkoleniach i stażach na całym świecie. W trakcie negocjacji jest duży projekt pn. „Najlepsi z natury! Zintegrowany Program Rozwoju UPP” o wartości 12 mln zł. Te wszystkie sukcesy są efektem prężnej działalności Sekcji ds. Funduszy Strukturalnych.

Ważne jest zacieśnianie współpracy z innymi podmiotami krajowymi i zagranicznymi poprzez zawieranie umów wspierających dydaktykę, naukę i wymianę wiedzy. W ostatnim czasie podpisanych zostało kilka umów z zagranicznymi ośrodkami akademickimi, krajowymi instytucjami i przedsiębiorstwami. Uczelnia przyłączyła się także do inicjatywy pn. Jedwabny Szlak, dotyczącej współpracy z Chinami w dziedzinie nauk rolniczych, leśnych i weterynaryjnych.

Niezwykle istotna jest integracja działań w zakresie dydaktyki i badań naukowych, a kluczowe znaczenie będzie miał również wzrost transferu wiedzy do gospodarki i skuteczne oddziaływanie na otoczenie społeczno-gospodarcze. Ważna jest tu działalność w zakresie komercjalizacji wyników badań i technologii, a więc działalność Centrum Innowacji i Transferu Technologii, która bardzo dynamicznie się rozwija – obecnie realizuje 2 duże projekty: InnCOM_PULS w ramach programu Dialog oraz EkoBioFood w ramach konsorcjum programu Inkubator Innowacyjności Plus.

W działalności naukowej, która obok edukacji stanowi ważny obszar funkcjonowania Uczelni, wciąż notowane są dobre wyniki. W tym roku zostało zrealizowanych wiele badań i projektów przyznawanych i finansowanych przez: Unię Europejską, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz prac umownych. Uczelnia osiągnęła również dobre wyniki w ostatnich konkursach Narodowego Centrum Nauki (Opus, Sonata, Preludium), a w grudniu NCN wydało decyzję o finansowaniu kolejnych 10 projektów, na realizację których umowy zostaną podpisane w 2018 r.

Kilka dużych projektów naukowych realizowanych jest w ramach programu Biostrateg – w 2017 roku to 3 projekty, a kolejne trzy rozpoczną się w 2018 r. Bardzo ważny jest również udział w międzynarodowych programach naukowych (Interreg, Horyzont 2020, Harmonia, BiodivERsA). Dofinansowanie w ramach projektów aparaturowych wyniosło w minionym roku prawie 5 mln zł. Wciąż rosnącą tendencją cieszą się prace zlecone przez podmioty zewnętrzne – w 2017 roku to realizacja 145 prac na kwotę ponad 10 mln zł.

W październiku ubiegłego roku Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych (KEJN) dokonał oceny działalności naukowej i badawczo-rozwojowej jednostek naukowych za lata 2013-2016, w wyniku której trzy Wydziały naszego Uniwersytetu: Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach, Nauk o Żywności i Żywieniu oraz Leśny, uzyskały kategorię naukową „A”. Pozostałe wydziały uzyskały kategorię „B”.

Ważne są również warunki do pracy i nauki, jakie zapewniamy naszym studentom
i pracownikom. Uniwersytet w ostatnich latach bardzo się zmienił – powstały nowe budynki, a wiele istniejących zostało poddanych rewitalizacji. Jednym z większych realizowanych obecnie projektów jest budowa nowego skrzydła budynku naukowo-dydaktycznego Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu oraz termomodernizacja budynku naukowo-dydaktycznego Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach w Złotnikach.

Prowadzona jest również kompleksowa modernizacja Domu Studenckiego Przylesie oraz bieżące remonty w domach studenckich przy ul. Piątkowskiej. Na bieżąco w wielu obiektach prowadzone są prace remontowe i adaptacyjne pozwalające na właściwe funkcjonowanie Uczelni, w tym zakończona modernizacja prosektorium dla Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach oraz sali widowiskowej w Technikum Inżynierii Środowiska i Agrobiznesu. Łącznie na inwestycje, modernizacje i remonty w 2017 roku wydatkowana została kwota prawie 23 mln zł.

W najbliższych planach widnieje budowa kompleksowego budynku, w którym miejsce znajdą: nowoczesna biblioteka, archiwum, sala konferencyjno-widowiskowa i wiele innych potrzebnych w funkcjonowaniu Uczelni jednostek pomocniczych, modernizacja starej biblioteki w Kolegium Cieszkowskich oraz budynku Katedry Hodowli Lasu, który stanie się Domem Absolwenta – miejscem dla naszego Muzeum oraz spotkań absolwentów, seniorów i sympatyków Uczelni.

Innym aspektem działalności Uczelni jest gospodarowanie dziesięcioma Rolniczymi i Leśnymi Zakładami Doświadczalnymi, które realizują swoje zadania prowadząc działalność w specyficznych, dynamicznie zmieniających się warunkach. Majątek zakładów jest stale modernizowany i pomnażany, a łączna wartość inwestycji i remontów we wszystkich zakładach doświadczalnych wyniosła w 2017 roku ponad 9 mln zł. W bieżącym roku produkcyjnym zakłady napotkały trudne warunki pogodowe, które w znaczący sposób wpłynęły na wielkość zbiorów płodów rolnych i wynik finansowy gospodarstw.

Środowisko akademickie jest u progu zmian, które to środowisko współtworzy i które, jeśli zostaną przyjęte, finalnie w tej kadencji będą wprowadzane w życie. Są to zmiany zapisane w nowej ustawie o szkolnictwie wyższym, które mają obowiązywać od 1 października 2018 roku. Wówczas okaże się, jak wpłyną one na funkcjonowanie naszej Uczelni.

Niezależnie od planowanych zmian Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu prowadzi działania, które są przejawem dbałości o najbliższą przyszłość - to priorytetowy kierunek działania związany z zarządzaniem Uczelnią, zapisany w „Strategii rozwoju Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu”, a mianowicie proces decentralizacji finansów. W listopadzie ubiegłego roku Senat podjął uchwałę o wprowadzeniu systemu optymalizacji finansów Uczelni, która powinna zwiększyć przychody w każdym rodzaju działalności i pozwolić w sposób bardziej racjonalny wydatkować pozyskane środki finansowe.

Dla lepszego postrzegania Uniwersytetu na arenie krajowej i międzynarodowej podjęte zostały działania związane z przygotowaniem wniosku o przyznanie Uczelni logo HR (Human Resources Excellence in Research) nadawanego przez Komisję Europejską instytucjom, które wdrażają zasady „Europejskiej Karty Naukowca” i „Kodeksu postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych”. Z końcem roku wysłana została do Brukseli pełna dokumentacja aplikacyjna.

Na koniec warto podkreślić bardzo wymierny sukces Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który sumuje wszystkie wysiłki i działania. Zebrane dane, zestawione i przeanalizowane, zostały wysoko ocenione i Uczelnia w 2017 roku zajęła pierwsze miejsce w rankingu Fundacji Edukacyjnej Perspektywy w kategorii uczelni rolniczych, 26. miejsce wśród wszystkich uczelni publicznych, a dwa spośród prowadzonych kierunków studiów: zootechnika i leśnictwo uznano za najlepsze w kraju.

Przed nami jubileusz 100-lecia Uniwersytetu Poznańskiego, czyli 100-lecie akademickich studiów rolniczo-leśnych. W planach mamy wspólną z trzema uczelniami poznańskimi: Uniwersytetem Adama Mickiewicza, Uniwersytetem Medycznym i Akademią Wychowania Fizycznego, inaugurację roku akademickiego zaplanowaną na 1 października 2018 roku, a w dalszej kolejności szereg uroczystości, imprez i towarzyszących im wydarzeń, które podkreślą znaczenie akademickości Poznania oraz pozwolą na kultywowanie tradycji i doświadczenia w dalszej działalności, która doprowadzi nas do świętowania kolejnych jubileuszy.

Prof. dr hab. Jan Pikul
Rektor
 

 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem