Z dziejów poznańskiego gazownictwa
Na półki poznańskich księgarń trafiła nowa 2-tomowa publikacja dr. Mirona Urbaniaka pt.: „Miejskie zakłady przemysłowe Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Gazownie”, prezentującą szczegółowo i wielopłaszczyznowo dzieje oświetlenia publicznego oraz gazownictwa w miastach dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego (prowincji poznańskiej). Na prawie 800 stronach dwóch tomów Autor zawarł unikatową wiedzę, dotyczącą powstawania i funkcjonowania 80 gazowni w miastach byłej prowincji, wzbogacając ją olbrzymim, w większości nigdzie niepublikowanym dotychczas materiałem ilustracyjnym. To pierwsza tego typu praca w Europie, a jej wydanie było możliwe dzięki mecenatowi finansowemu Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa.( Foto: Waldek Stube )
Andrzej Koźlecki: Kiedy narodził się pomysł na tak unikatową publikację z zakresu historii przemysłu i techniki?
Miron Urbaniak: Pomysł skrystalizował się już w 2006 r. przy okazji inwentaryzacji zabytków gazownictwa na terenie Wielkopolski, zainicjowanych przez Wielkopolskiego Konserwatora Zabytków – Aleksandra Starzyńskiego. W ich wyniku okazało się, że w naszym województwie pozostało jeszcze trochę cennych obiektów dawnej techniki gazowniczej, a równocześnie, że wiele z nich już przepadło. Przy okazji zauważyłem, że o początkach gazownictwa w Wielkopolsce wiadomo niewiele, a już o przebiegu procesu gazyfikacji miast w okresie zaboru pruskiego praktycznie nic. Poza tym wyszło na jaw, że dotychczasowa literatura, poruszająca aspekty związane z gazownictwem miejskim obarczona jest licznymi nieścisłościami, co ostatecznie zdopingowało mnie do przygotowania książki o dziejach gazownictwa w Wielkopolsce.
Początkowo miała to być tylko Wielkopolska, ale ostatecznie zdecydowałem się na poszerzenie obszaru badań do granic dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego funkcjonującego również pod nazwą prowincji poznańskiej (Provinz Posen). W związku z tym zbadałem liczne gazownie w części województw kujawsko-pomorskiego oraz lubuskiego. Efektem prac było ustalenie ponad wszelką wątpliwość istnienia na terenie zaborczego Wielkiego Księstwa Poznańskiego aż 80 zakładów gazowniczych w różnych miastach tego okresu.
Andrzej Koźlecki: Gdzie znajdował Pan materiały i z jakich źródeł korzystał?
Miron Urbaniak: Szukanie i gromadzenie materiałów było procesem niezwykle żmudnym i czasochłonnym. W tym celu odwiedziłem m.in. 9 Archiwów Państwowych w Polsce, 2 Archiwa Państwowe w Niemczech (w Berlinie i Lipsku), a także liczne archiwa zakładowe Dolnośląskiej, Pomorskiej i Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa, o różnego typu Muzeach Okręgowych i Regionalnych oraz Bibliotekach nie wspominając.
Andrzej Koźlecki: Książka jest bogato ilustrowana.
Miron Urbaniak: To dodatkowa zaleta tej publikacji. W sumie w pracy zamieściłem niemal 100 archiwalnych pocztówek i fotografii, ponadto kilkadziesiąt unikatowych planów technicznych, pochodzących nie tylko z Polski, ale i Niemiec. Dodatkowo znalazły się w niej również współczesne rysunki techniczne oraz zdjęcia, a całość tego materiału przekracza 500 ilustracji.
Andrzej Koźlecki: O jakich czasach pisze Pan w książce?
Miron Urbaniak: Generalnie jest to okres od połowy XIX w. do końca I wojny światowej. W tomie I zawarłem wiedzę dotyczącą gazownictwa w czasach zaboru pruskiego, kiedy w miastach zaczęto tworzyć zręby oświetlenia publicznego. Osobną część tego tomu stanowią jednak czasy współczesne, a więc rozdział omawiający nie tylko zachowane do dziś zabytki techniki gazownictwa, ale także dzisiejsze formy rewitalizacji i adaptacji gazowni do nowych funkcji. Natomiast tom II to katalog 80 zakładów, uporządkowanych według rejencji bydgoskiej i poznańskiej, tworzących prowincję poznańską. W tym wypadku główną część każdego z haseł stanowią również czasy zaboru pruskiego, ale ponadto odnotowałem najważniejsze fakty z dziejów gazowni od końca zaboru aż do momentu jej wyłączenia z eksploatacji, co z reguły odbywało się już w latach 70. i 80. XX w. Znajdują się tutaj również informacje o stanie zachowania zabytkowej substancji budowlanej na terenie dawnych gazowni.
Andrzej Koźlecki: Które gazownie w prowincji poznańskiej powstały najwcześniej, a które stanęły jako ostatnie?
Miron Urbaniak: Najwcześniej światło gazowe na ulicach mogli oglądać mieszkańcy m.in. Poznania (1856 r.), Bydgoszczy (1860 r.), Leszna i Rawicza (1865 r.), Krotoszyna (1867 r.), Ostrowa Wielkopolskiego (1868 r.), Kępna i Piły (1871 r.), wreszcie Inowrocławia (1876 r.). Udało się również ustalić, że druga gazownia na badanym terenie powstała w 1859 r. w Krzyżu Wielkopolskim w osadzie kolejowej przy stacji. Nasilenie procesu gazyfikacji miast Poznańskiego przypadło na pierwszą dekadę XX w., a rekordowy okazał się 1905 r., kiedy gaz pojawił się równocześnie aż w 12 miastach. Ostatnią gazownię zbudowano w 1913 r. w Miejskiej Górce. Dziś nikt z nas nie zdaje sobie sprawy, że przed I wojną światową gazem dysponowały tak niewielkie miasteczka, jak np. Grabów nad Prosną, Jaraczewo, Kłecko, Raszków, Ryczywół czy też Osieczna. Warto też może wspomnieć, że bardzo wcześnie, bowiem już w 1905 r. zrealizowano gazociąg dalekosiężny z Piły do Ujścia, zasilając to ostatnie gazem wytwarzanym w gazowni w Pile. Jest to najstarszy w Poznańskiem przykład dalekosiężnego przesyłu gazu.
Najdłużej gazownie klasyczne pracowały w Bydgoszczy, Inowrocławiu i Łobżenicy, a wyłączono je z eksploatacji w 1990 r. W miejsce likwidowanych gazowni węglowych rozbudowywano systemy przesyłowe i dystrybucyjne gazu ziemnego. W skali kraju produkcja gazu węglowego trwała jeszcze kilka lat, bowiem ostatnia gazownia stanęła w 1997 r. w Międzylesiu na Dolnym Śląsku, a więc dokładnie po 150 latach od momentu uruchomienia pierwszej gazowni na ziemiach polskich, co dokonało się w 1847 r. we Wrocławiu. Tylko o rok młodsza jest gazownia w Szczecinie, gdzie gaz pojawił się już w 1848 r., natomiast w Warszawie z gazu można było korzystać od 1856 r., zaś w Krakowie od 1857 r.
Andrzej Koźlecki: Jak wygląda nowe życie starych gazowni?
Miron Urbaniak: W Poznaniu i Bydgoszczy istnieją obiekty jeszcze z początków obu gazowni, które dziś są wykorzystywane do funkcji administracyjno-biurowych. W sakli Polski są to jedne z najlepszych przykładów rewitalizacji i adaptacji budynków dawnych gazowni do nowych funkcji. Jest również kilka dobrze zachowanych mniejszych gazowni komunalnych, jak choćby w Kórniku, Krobi czy też Rakoniewicach. Na uwagę zasługują również gazownie w Ostrzeszowie i Zbąszyniu, gdzie w klimatycznych wnętrzach poprzemysłowych doskonale funkcjonują kluby i restauracje. Osobną grupę stanowią małe gazownie benzynowe. Ich przykłady odnajdujemy m.in. w Kłecku, Rydzynie czy Żerkowie, a zagospodarowano je, niekiedy jeszcze w okresie międzywojennym, do funkcji mieszkalnych. Jednak absolutnym unikatem jest kompleks gazowniczy z 1902 r. w Śmiglu. To jedyna w Poznańskiem i jedna z 4 w kraju (Górowo Iławeckie, Paczków, Śmigiel i Warszawa) gazowni zachowanych z kompletnym wyposażeniem oraz 2 zbiornikami gazu. To bezcenny obiekt z kręgu kultury technicznej gazownictwa, bowiem oprócz architektury w jego murach obejrzeć można cały ciąg technologiczny produkcji gazu z węgla. (Na zdjęciu od lewej: Miron Urbaniak – autor książki pt.: „Miejskie zakłady przemysłowe Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Gazownie” w rozmowie z red. Andrzejem Koźleckim w Sali Historycznej Zakładu Gazownictwa w Poznaniu. Foto: Waldek Stube )
Andrzej Koźlecki: Dziękuję za rozmowę, gratulując zarazem uwieńczonego sukcesem wysiłku, a zainteresowanych historią naszej cywilizacji zachęcamy do lektury tej wyjątkowej publikacji. Książka dostępna jest m.in. w Księgarni Powszechnej i PWN w Poznaniu oraz w polskich księgarniach internetowych.
Andrzej Koźlecki
Wielkopolska Spółka Gazownictwa Sp. z o.o.
Oddział Zakład Gazowniczy w Poznaniu
( Dr Miron Urbaniak – jest specjalistą z zakresu historii przemysłu i techniki w Polsce, w Wielkopolsce znanym z książek poświęconych między innymi modernizacji infrastruktury miejskiej Leszna w okresie zaboru pruskiego (Poznań 2009) czy też wydanej w 2010 r. książki o dziejach starej gnieźnieńskiej stacji kolejowej ).
Lista artykułów
WIDEO DNIA
DEUTSCHE WELLE
DEPESZE
Z OSTATNIEJ CHWILI...
Serial Telewizji Polskiej
„Najdłuższa wojna
nowoczesnej Europy”
- już na DVD…
Jest to niebywałe wydarzenie: oto serial filmowy Telewizji Polskiej „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”po raz pierwszy w całości został wydany na płytach w standardzie DVD. Łącznie jest to 13 odcinków, ponad 850 minut projekcji , wszystko zapisane na 6 płytach, każda płyta w specjalnej okładce, stanowiących niezwykłej wartości historycznej i artystycznej zestaw filmowy. Niewielu Wielkopolan zapewne jest poinformowanych, że sceny do serialu były filmowane w Poznaniu, Turwi i Śremie, że konsultantem scen i całej treści filmu był znakomity Poznańczyk, światowej sławy historyk, prof. dr hab. Lech Trzeciakowski, a aktorami najwybitniejsi polscy artyści.
Serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” – to wspaniała historyczna saga w reżyserii Jerzego Sztwiertni, wyprodukowana przez Telewizję Polska w latach 1979-1981 i ukazująca bohaterską walkę Polaków z germanizacją dokonywaną w Wielkopolsce w latach 1815-1918. Dzięki wyjątkowej zapobiegliwości miłośników wielkopolskiej, patriotycznej historii i tradycji, udało się nabyć od Telewizji Polskiej prawa do wydania „Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy” jako pakietu na DVD z myślą, że serial ten powinien trafić do domów kultury, bibliotek szkolnych i publicznych, do gabinetów historycznych w szkołach w Wielkopolsce, a także do wielu prywatnych zbiorów.
czytaj więcej




































