Wydanie nr: 1 (173) LUTY 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Katolicy i Niepodległość – szanse i zagrożenia…

W Toruniu, w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w dniach 25-25 listopada 2017 roku odbył się X Międzynarodowy Kongres Katolicy i Niepodległość – szanse i zagrożenia, poświęcony problematyce niepodległości, który zgromadził prelegentów z Polski, Meksyku, Argentyny, Namibii, Filipin i Watykanu. W Kongresie udział wziął Jego Eminencja ks. Zenon Kardynał Grocholewski, którego niezwykle ważne wystąpienie o uniwersalnym znaczeniu zamieszczamy poniżej. Tekst tego wystąpienia zaczerpnęliśmy ze źródeł Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

„Magnificencje,
Przedstawiciele Władz,
Szanowni Organizatorzy,
Prelegenci i Uczestnicy obecnego spotkania

Pragnę przekazać wszystkim tutaj obecnym bardzo serdeczne pozdrowienie i wyrazić moje zadowolenie z faktu, że ten X Międzynarodowy Kongres, zorganizowany tutaj w siedzibie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, poświęcony jest problematyce niepodległości. Chociaż mogłoby się wydawać inaczej, tzn. że jest to problem dotyczący raczej historii, chciałbym podkreślić, że chodzi o kwestię bardzo aktualną w dzisiejszej rzeczywistości naszego kraju. W przeszłości niepodległość jakiegoś narodu była postrzegana jedynie w sensie braku dominacji obcej potęgi politycznej, czyli zaboru lub okupacji oraz w sensie hegemonii systemu totalitarnego zniewalającego naród. Dzisiaj wydaje się, że to pojęcie niepodległości – głównie chyba wskutek rozwoju technicznego i współzależności między narodami – musi być widziane w szerszym wymiarze i jego zagrożenie stało się bardziej subtelne, często mniej dostrzegane. Czy nie jest zagrożeniem niepodległości np.: ingerencja obcych mediów, starających się narzucić jakiemuś krajowi ich własną ideologię czy wizję rzeczywistości? Nieuzasadniona interwencja organizacji międzynarodowych w sprawy wewnętrzne kraju? Uzależnienie się ekonomiczne od obcych kapitałów? Czy można mówić o poszanowaniu niepodległości, gdy obce państwa lub organizacje międzynarodowe są gotowe pomóc ekonomicznie jakiemuś narodowi pod warunkiem, że ten wprowadzi aborcję czy ideologię gender? Czy nie mamy w tych sytuacjach do czynienia z bardziej perfidnym zagrożeniem czyjejś suwerenności? Bardziej przewrotnym naruszaniem prawa do własnej tożsamości i do samostanowienia?

Pragnę w tym względzie przytoczyć niektóre stwierdzenia najnowszego magisterium Kościoła, wychodzące naprzeciw tym zagrożeniom niepodległości.

Przemawiając 25 listopada 2014 roku w Strasburgu do Parlamentu Europejskiego, papież Franciszek wskazał na konieczność nie pozwalania się manewrować i manipulować w imię niezdrowego uniformizmu, jakieś uniwersalnej globalizacji, zrównania się narodów we wszystkim. Powiedział: „Jedność nie oznacza uniformizmu politycznego, gospodarczego, kulturowego czy myśli […] uważam, że Europa powinna być rodziną narodów, które będą mogły odczuwać bliskość instytucji Unii, jeśli będą one w stanie umiejętnie łączyć ideał pożądanej jedności z właściwą każdemu różnorodnością, doceniając wartość poszczególnych tradycji; ze świadomością swej historii i korzeni; uwalniając się od licznych manipulacji i fobii”.

Papież mówił o tym zarówno w perspektywie centralnego znaczenia godności osoby ludzkiej, jak i konieczności „podtrzymywania żywotności demokracji narodów Europy”: W kwestii godności osoby ludzkiej powiedział: „umieszczanie w centrum osoby ludzkiej oznacza przede wszystkim pozwolenie jej, by swobodnie wyrażała siebie i swoją kreatywność, zarówno jako jednostki, jak i narody”. Mając zaś przed oczyma pojęcie demokracji, zaznaczył, iż „nie jest tajemnicą, że ujednolicająca koncepcja całości redukuje żywotność systemu demokratycznego”, co może doprowadzić „aż do mylenia rzeczywistości demokracji z nowym nominalizmem politycznym. Utrzymanie w Europie żywej demokracji wymaga unikania wielu „globalizujących sposobów” rozwadniania rzeczywistości: anielskich puryzmów, dyktatury relatywizmu, antyhistorycznych fundamentalizmów, systemów etycznych wyzutych z dobroci, intelektualizmów pozbawionych mądrości. Zachowanie przy życiu demokracji jest wyzwaniem tego momentu dziejowego, nie można bowiem dopuścić, aby ich realna siła — polityczna siła wyrazu narodów — ustępowała w obliczu presji nieuniwersalnych interesów wielonarodowych, które je osłabiają i przekształcają w jednolite systemy władzy finansowej, służące nieznanym imperiom. Jest to wyzwanie, które stawia dziś przed wami historia”.

Jednym słowem, także te bardziej zakamuflowane ingerencje w suwerenność jakiegoś kraju naruszają godność osoby ludzkiej jak i wartości demokracji.

W przemówieniu zaś w siedzibie ONZ w Nowym Yorku, dnia 25 września 2015 roku, papież Franciszek wspomniał o istniejącym w świecie „promowaniu kolonizacji ideologicznej poprzez narzucenie anomalnych wzorców ideologicznych i stylu życia, obcych tożsamości narodów, a w ostatecznym rachunku nieodpowiedzialnych”. Do tego tematu niejednokrotnie wracał. Także wczoraj (23 listopada 2017), podczas Mszy św. w Domu św. Marty, mówił o kolonizacji kulturowej i ideologicznej.

Gdy chodzi konkretnie o Polskę, św. Jan Paweł II, przemawiając dnia 3 grudnia 2001 roku do ambasador Rzeczypospolitej Polskiej, powiedział: „Kościół pragnie być obecny również w procesie przygotowania Polski do pełnego zjednoczenia z Unią Europejską. Słuszne jest dążenie do tego, aby Polska miała swe należne miejsce w ramach politycznych i ekonomicznych struktur zjednoczonej Europy. Trzeba jednak, aby zaistniała w nich jako państwo, które ma swoje oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną tradycję historyczną związaną od zarania dziejów z chrześcijaństwem. Tej tradycji, tej narodowej tożsamości Polska nie może się wyzbyć. Stając się członkiem Wspólnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków. W obronie tych wartości Kościół pragnie być partnerem i sojusznikiem rządzących naszym krajem”.

Podobnie, dziesięć lat później, papież Benedykt XVI, w obliczu pełnego wejścia Chorwacji do Unii Europejskiej, skierował dnia 11 kwietnia 2011 do Ambasadora tego kraju następujące słowa: „Ta integracja winna dokonać się w pełnym poszanowaniu chorwackiej specyfiki, poszanowaniu życia religijnego i kultury tego kraju. […] Nie wolno się obawiać zdecydowanego żądania poszanowania własnej historii oraz własnej tożsamości religijnej i kulturowej. […] Jestem pewien, że wasz kraj będzie umiał z przekonaniem i dumą bronić swej tożsamości, unikając nowych stojących przed nim pułapek, które pod pretekstem źle rozumianej wolności religijnej, są wymierzone w prawo naturalne, rodzinę i moralność”. Oczywiście, w intencji papieża, przesłanie zawarte w tych słowach nie ogranicza się tylko do Chorwacji, ale ma wydźwięk uniwersalny, a więc w pełni dotyczy także naszego kraju.

Myślę, że wystarczy tych kilka wybranych wypowiedzi z nauczania trzech ostatnich papieży, by zauważyć jak bardzo Magisterium Kościoła przeciwne jest tejże perfidnej ingerencji w suwerenność poszczególnych krajów.

Nawiasem mówiąc, wydaje się wymownym fakt, że do tego samego, choć chyba trochę w innej perspektywie, wezwał nas niedawno prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump: „Musimy pracować razem, by przeciwstawić się siłom, niezależnie od tego, czy pochodzą z wewnątrz, czy z zewnątrz, z Południa czy ze Wschodu, które z czasem grożą podważaniem tych wartości i zerwaniem więzów kultury, wiary i tradycji, które stanowią o naszej tożsamości” (Warszawa, na placu Krasińskich, 6 lipca 2017).

W obliczu zbliżającego się jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości przez naród Polski w 1918 roku, winniśmy więc nie tylko cieszyć się z tego faktu, ale także uświadomić sobie jasno, że tej niepodległości w pełnym tego słowa znaczeniu musimy wciąż strzec, bronić, umacniać ją i dobrze zagospodarowywać, by mogła ona przyczynić się do ubogacanie Polski w prawdziwe wartości, wywodzące się z chrześcijańskich korzeni naszego narodu; w wartości, które w naszej historii pozwoliły nam oprzeć się różnego rodzaju najeźdźcom i niszczycielskim ideologiom; w wartości kultury, wiary i tradycji, które stanowią naszą tożsamość.”


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Arcybiskupa Poznania na Wielki Post: „Nawracajcie się!”

Arcybiskup Metropolita Poznania, Jego Ekscelencja Stanisław Gądecki w związku z inauguracją w niedzielę, 18 lutego 2018 roku Wielkiego Postu, ogłosił List Pasterski w którym zwracając się do Braci i Sióstr w Chrystusie, zaapelował słowami „Nawracajcie się!”, odwołując się do ewangelii według świętego Marka (Mk. 1,15 ). Teraz, w naszym portalu EuroPartner publikujemy ten List Pasterski naszego Metropolity w głębokim przekonaniu, że jego treść trafi do serc naszych odbiorców, ludzi dobrej woli. Oto treść Listu Pasterskiego:

„Umiłowani w Chrystusie, Bracia i Siostry!

Dzisiaj, w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, słyszymy słowa Chrystusa: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). Te słowa są pierwszą zapisaną w Ewangelii Markowej wypowiedzią Jezusa, rodzajem uwertury do Jego publicznej działalności. Są zapowiedzią głównej przyczyny głoszenia przez niego Dobrej Nowiny.

Powyższe słowa wzywają nas do zdecydowanego porzucenia grzechów i dostosowania naszego życia do sposobu życia Pana Jezusa. Do każdego i każdej z nas; do wielkich i małych, do bogatych i biednych, wykształconych i niewykształconych, do dzieci, młodzieży, ludzi w sile wieku i starców kieruje słowa: nawróć się!

Nasze wielkopostne nawrócenie

Nawrócenie to zaprzestanie czynienia zła i zaprawianie się w dobrym. To pójście za Jezusem w taki sposób, aby Jego Ewangelia stała się konkretnym przewodnikiem naszego życia. To zaniechanie myślenia, że to my jesteśmy wyłącznymi budowniczymi własnego życia. To uznanie, że jesteśmy stworzeniami, że zależymy od Boga, od Jego miłości i jedynie „tracąc" własne życie w Nim, możemy je zyskać. Dzisiaj nie można już być chrześcijaninem w następstwie prostego faktu, że żyjemy w społeczeństwie o korzeniach chrześcijańskich. Także ten, kto rodzi się w rodzinie chrześcijańskiej i jest religijnie wychowany musi każdego dnia ponawiać decyzję bycia chrześcijaninem; dawać pierwsze miejsce Bogu.

Przykładem i zachętą na tej drodze są dla nas wielkie nawrócenia, takie jak św. Pawła na drodze do Damaszku czy św. Augustyna. Także i w naszych czasach Pan niestrudzenie puka do drzwi ludzkich serc również w środowiskach, które wydają się pochłonięte sekularyzacją, jak stało się to w przypadku Pawła Florenckiego, rosyjskiego prawosławnego. Będąc wychowanym jako agnostyk, żywił prawdziwą wrogość wobec nauki religii w szkole, potem jednak - już jako naukowiec - zawołał: „Nie, nie można żyć bez Boga" i całkowicie zmienił swoje życie (por. Benedykt XVI, Katecheza, 13.02.2013).

Nawrócenie się nie jest dla nas - jak niektórzy sądzą - sprawą uznaniową, opcjonalną; ono jest dla nas koniecznością. Potwierdzeniem tego jest przypowieść o nieurodzajnym drzewie figowym, która z jednej strony przypomina o Bożej cierpliwości wobec nas, lecz jednocześnie ostrzega, że ci, którzy trwają w grzesznym odrzuceniu pokuty, zostaną ostatecznie „wycięci" z tego i z przyszłego świata (Łk 13,6-9). Ostatecznym losem osób i społeczności, które uchylają się od nawrócenia jest zagłada. Dlatego najskuteczniejszą odpowiedzią na brak dobrych owoców w naszym życiu jest odwrócenie się od zła i zwrócenie ku dobru. Nawrócenie pozwala zwyciężać zło dobrem.

W tym procesie nieustannego nawracania pomaga nam Duch Święty: On zaś, gdy przyjdzie - mówi Jezus - przekona świat o grzechu (...). Gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16,8.13). Duch Święty odkrywa przed nami całą prawdę o nas samych. Prawdę o tym, że każdy z nas codziennie dopuszcza się czegoś złego, że nawet człowiek sprawiedliwy może zgrzeszyć codziennie siedem razy (por. Prz 24,16). Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy - powie apostoł Jan (1J 1,8). Prośmy więc Ducha Świętego, abyśmy nie żyli już w zakłamaniu, ale w prawdzie i wołajmy do Niego: Przyjdź światłości sumień!

A zatem - z pomocą Ducha Świętego - czyńmy rachunek sumienia, żałujmy za nasze grzechy, uczyńmy mocne postanowienie poprawy, odprawmy szczerą spowiedź i zadość czyńmy Bogu i ludziom. A nade wszystko prośmy Ducha Świętego, abyśmy nie tylko dostrzegli nasz grzech, ale umieli również nad nim zapłakać (Łk 22,61-62).

Dzięki temu Kościół będzie mógł dawać - ludziom współczesnym, tak wrażliwym na konkretne świadectwo życia - przykład pojednania przede wszystkim w swoim własnym łonie. Wszyscy musimy pracować nad uspokojeniem umysłów, zmniejszeniem napięć, przezwyciężeniem podziałów, uzdrowieniem ran zadawanych sobie wzajemnie przez braci. Gdy zaostrzają się różnice stanowisk w dziedzinie spraw dyskusyjnych, szukać jedności w tym, co jest podstawowe dla wiary i życia chrześcijańskiego, w myśl starożytnej maksymy: „Jedność w rzeczach koniecznych. W sprawach wątpliwych - wolność. We wszystkim zaś miłość" (por. Reconciliatio et paenitentia, 9).

Powierzenie naszej archidiecezji św. józefowi

Idąc taką drogą, pragniemy zawierzyć losy naszej archidiecezji świętemu Józefowi. Jego żywy kult trwa w Poznaniu w kościele Ojców Karmelitów od czterystu lat. Przed czterema laty - za zgodą Stolicy Apostolskiej - koronowałem Jego łaskami słynący obraz. Następnie miała miejsce trzyletnia peregrynacja kopii tego wizerunku po archidiecezji. Jej celem było - w klimacie modlitwy i współpracy z łaską Bożą - utwierdzić ewangeliczne spojrzenie na rodzinę, na jej trwałość, na jej sakramentalną świętość i niezastąpioną rolę w wychowywaniu i przekazywaniu wiary następnym pokoleniom.

Wszystkie te poczynania rodzą się z naszej wiary w to, że św. Józef jest naszym potężnym orędownikiem u Boga. Mocno w to wierzyła św. Teresa z Avila, przekonana, że - podobnie jak na ziemi Pan Jezus był poddany świętemu Józefowi - tak jest też i w niebie; Chrystus wysłuchuje to, o co Go prosi św. Józef (por. Księga mojego życia, VI, 6). Podobnie jak opiekował się Jezusem i jego Matką Maryją, tak też opiekuje się dzisiaj całym Kościołem.

Dla umocnienia tej wiary w stałą opiekę św. Józefa nad Kościołem - po zakończeniu pielgrzymowania kopii obrazu - zawierzymy teraz Jego opiece całą Archidiecezję Poznańską. Akt ten będzie miał miejsce w sanktuarium Ojców Karmelitów w piątą niedzielę Wielkiego Postu, dnia 18 marca. Natomiast następnego dnia - w liturgiczną uroczystość św. Józefa - ten akt zawierzenia zostanie powtórzony w każdej parafii naszej archidiecezji. W ten sposób pomnożymy naszą radość oraz kult tego Świętego.

Z całego serca dziękuję Ojcom Karmelitom za opiekę nad Sanktuarium a także Ojcu Stanisławowi Plewie OCD za niełatwe dzieło peregrynacji obrazu w naszych parafiach. Wszystkich wiernych natomiast zachęcam do nawiedzania tego słynącego łaskami obrazu, a przede wszystkim do zgłębiania życia i cnót św. Józefa, do częstej modlitwy za Jego wstawiennictwem, przede wszystkim w intencji małżeństw i rodzin.

Jubileusz 1050. Archidiecezji Poznańskiej

Trzecia sprawa to jubileusz tysiąc pięćdziesięciolecia naszej diecezji. Jak wiemy, od dnia Pięćdziesiątnicy Ewangelia rozprzestrzenia się po całym świecie. Przed ponad tysiącem lat dotarła ona także na nasze ziemie. Książę Mieszko - przyjmując chrzest - otworzył Polakom drogę do Ewangelii. Dwa lata po chrzcie Mieszka zostało ustanowione w Poznaniu pierwsze biskupstwo na ziemiach polskich.

Przybył do nas biskup Jordan, widzialny ojciec i pasterz wiernych, modlący się nauczyciel modlitwy, który wstawiał się za swoimi braćmi i z tym samym ludem błagał Pana i dziękował Mu, wskazując na prymat Boga i Jego łaski. Do jego zadań - jako pierwszego odpowiedzialnego za dyscyplinę pokutną w jego Kościele partykularnym - należało wzywanie do nawrócenia i pokuty. Jego obowiązkiem było mówienie o niszczącej obecności grzechu w życiu ludzi i w historii wspólnot. Jego obowiązkiem było też przepowiadanie niezgłębionej tajemnicy miłosierdzia, które Bóg nam okazał w Krzyżu i Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, oraz w wylaniu Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów. Jego przepowiadanie było wezwaniem do nadziei (por. Pastores gregis, 33.39). W tym roku przypada 1050. rocznica tego wydarzenia. Świętując jubileusz dziękujemy Bogu za dar biskupstwa i początek widzialnych struktur Kościoła oraz prosimy, abyśmy byli także dzisiaj otwarci na działanie Ducha Świętego, tworząc żywy Kościół Chrystusa.

Ponawiam moje zaproszenie skierowane do wszystkich, abyśmy - jako wspólnota - włączyli się w uczczenie tego jubileuszu. Świętowanie w parafiach będzie miało miejsce w wigilię Zesłania Ducha Świętego, natomiast główne uroczystości archidiecezjalne rozpoczną się 22 a skończą 24 czerwca. W obchodach tych nie chodzi tylko o wspominanie minionego czasu i dziękczynienie za udzielone nam łaski, idzie o wielką modlitwę, o nowe napełnienie się Duchem Świętym, o nasze uświęcenie. Tylko święci bowiem czynią Kościół bardziej podobnym do Chrystusa i bardziej wiarygodnym wobec świata. Dlatego św. Matka Teresa z Kalkuty mawiała: Jeśli ja i ty nawrócimy się, świat stanie się lepszy!

Zakończenie

Nie zapominajmy - w tym wielkopostnym czasie - o udziale w Gorzkich Żalach i Drogach Krzyżowych.

Na koniec zaś, prośmy Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Kościoła, która towarzyszy nam i wspiera nas na drogach Wielkiego Postu, aby pomagała każdemu i każdej z nas odkryć wielkość i piękno nawrócenia; wielkość i piękno duchowego zmartwychwstania.

Życzę Wam i sobie, abyśmy w czasie tegorocznego Wielkiego Postu prawdziwie się nawrócili, aby Duch Święty mógł nas uświęcać i przez nas dalej umacniać zaczątki Królestwa Bożego na Ziemi.

Na święty czas wielkopostny wszystkim Wam z serca błogosławię.

† Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański

Poznań, dnia 18 lutego 2018 roku


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem