Wydanie nr: 5 (177) PAŹDZIERNIK 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Przewodniczący Episkopatu na 100-lecie Niepodległości...

Arcybiskup Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski 10 listopada 2018 roku, o godzinie 19.23 w Telewizji TVPI wygłosił Orędzie na 100-lecie odzyskania Niepodległości (10.11.2018). Dzięki uprzejmości Biura Prasowego Episkopatu Polski  to Orędzie poniżej publikujemy.

Oto ten tekst.

Drodzy Rodacy!


Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości skłania nas do wdzięczności za otrzymany dar, a jednocześnie do odpowiedzialności za otrzymane zadanie. Najpierw do wdzięczności za polski dom. Nie byłoby naszej niepodległości, gdyby polski dom – konsekwentnie i na przekór obcej władzy – nie podtrzymywał miłości do Ojczyzny. Na to źródło wskazywał w swoich Wspomnieniach gen. Józef Dowbór-Muśnicki: „Kiedy już zdołałem nabrać większej praktyki życiowej doszedłem do przekonania, że wszelkie zakusy rusyfikatorskie i germanizatorskie rozbijały się o zasady, wpajane w nasze dusze i serca przez polską kobietę: przez nasze matki i siostry, nauczycielki. […] Rola mężczyzn w tej walce do pewnego stopnia była drugorzędna. Byliśmy niejako jakby narzędziem w ręku kobiety, która moralną swą siłę czerpała z wiary w sprawiedliwość dziejową i z nauki Kościoła” (Józef Dowbór-Muśnicki, Wspomnienia, W-wa 2003, s. 20).

Odzyskanie niepodległości nie byłoby możliwe bez pracy organicznej i pracy u podstaw, której poświęcały się tysiące światłych Polaków, aby krzewić wśród uboższej ludności gospodarność, pracowitość, oświatę, a przede wszystkim aby umocnić je w polskości i przygotować do cywilizacyjnej rywalizacji z zaborcami.

Nie doszłoby do odzyskania niepodległości bez ofiarnej działalności Kościoła. Ważny był wkład ówczesnego duchowieństwa w kulturę i naukę polską, lecz jeszcze ważniejszą sprawą była praca nad świętością ludu polskiego. Na przekór licznym trudnościom pojawiło się wówczas wielu błogosławionych i świętych, pracujących na rzecz odrodzenia polskiej duszy.

Stojąc w obliczu Grobu Nieznanego Żołnierza, winniśmy wreszcie wyrazić naszą wdzięczność tym, którzy od samego początku zaborów nie pogodzili się z utratą niepodległości. Każde pokolenie, a niektóre nawet po kilka razy, podejmowało walkę zbrojną z zaborcami. Wszystkim tym bohaterom niepodległościowym należy się najwyższy szacunek i podziw.

A jakie są nasze przyszłe zadania?

Pierwszym zadaniem jest troska o pamięć. Pamięć bowiem jest tą siłą, która tworzy tożsamość istnień ludzkich, tak na płaszczyźnie osobowej, jak i zbiorowej. Społeczeństwo, które nie pamięta o własnej przeszłości nie potrafi tworzyć podstaw harmonijnego współistnienia i wspólnego zaangażowania w realizację przyszłych celów. Takie społeczeństwo jest szczególnie podatne na ideologiczną manipulację.

Drugim zadaniem jest troska o osobistą wolność. Wolność osobista obywateli jest początkiem suwerenności narodu. Nie przychodzi ona z zewnątrz. Nie jest przywilejem, który rządzący mogą zagwarantować i „przydzielić” swoim obywatelom. Żaden człowiek nie może jednak korzystać ze swoich praw obywatelskich, jeśli straci wolność wewnętrzną: wolność niezależnego myślenia i autonomicznego kierowania własnym życiem w oparciu o więzi i wartości wybrane w sposób świadomy i wolny.

Trzecim zadaniem wolnego społeczeństwa jest troska o kulturę. „Naród istnieje «z kultury» i «dla kultury» – dlatego właśnie jest ona tym wielkim wychowawcą ludzi do tego, aby bardziej «być» we wspólnocie, która ma dłuższą historię niż każdy człowiek i własna rodzina” (Jan Paweł II, Przyszłość człowieka zależy od kultury. Przemówienie wygłoszone 2 czerwca 1980 roku w UNESCO, 14).

Czwartym zadaniem jest troska o wiarę. Przed stu laty, nasi ojcowie opierali wszystkie wysiłki zmierzające do odzyskania wolności „na nadziei, płynącej z głębokiej wiary w pomoc Boga, który jest Panem dziejów ludzi i narodów” (Jan Paweł II, Budujmy dobro Ojczyzny – 11.11.1998). Również dzisiaj wiara w Boga i w Jezusa Chrystusa to konieczny fundament stałości i równowagi, na którym winien spocząć prywatny i publiczny porządek dusz, rzeczy i spraw; pomyślność naszej Ojczyzny może zrodzić się tylko z takiego porządku i tylko w takim porządku może przetrwać (por. KNSK, 577).

Drodzy Rodacy! Dziękujmy Bogu za niepodległość, za ten niewysłowiony dar Jego miłosierdzia. Polećmy Bogu dusze zmarłych, ludzi walczących o wolną Polskę, żołnierzy i powstańców, twórców naszej niepodległości. Prośmy Boga o łaskę wiary, nadziei i miłości dla wszystkich Polaków, tak, by dziś i w przyszłości, w jedności i pokoju, dobrze korzystali z cennego daru wolności. Niech opieka Bogurodzicy Maryi, Jasnogórskiej Pani, Królowej Polski, zawsze towarzyszy naszej Ojczyźnie i wszystkim naszym Rodakom, gdziekolwiek się znajdują.

Szczęść Boże wszystkim! 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Chrześcijanom europejskim spokój nie jest dany...

Jego Eminencja węgierski Kardynał-Prezbiter Péter Erdö, którego Credo biskupie to „Initio non erat nisi gratia” (Na początku nie było niczego oprócz łaski), przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy, podczas pobytu w Poznaniu, dniu 22 września 2018 roku, podczas Ogólnopolskiego Forum Duszpasterskiego, w kościele pod wezwaniem św. Rocha, wygłosił homilię, którą ze względu na jej niezwykle ważną, aktualną treść, publikujemy w naszym portalu. Kardynał Péter Erdö, dzisiaj Książe Kościoła, przeszedł całą drogę kapłaństwa od Posługi wikarego w węgierskiej parafii w Dorog, przez studia między innymi na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, pozycję wykładowcy w Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmánya w Budapeszcie, do funkcji eksperta podczas II specjalnej sesji Światowego Synodu Biskupów na temat Kościoła w Europie jaki odbył się w 1999 roku.

W dniu 5 listopada 1999 roku Jan Paweł II mianował Go biskupem pomocniczym Székesfehérvár, ze stolicą tytularną Puppi; 6 stycznia 2000 roku Jan Paweł II udzielił mu w Watykanie sakry biskupiej, a w grudniu 2002 roku Péter Erdő został promowany na stolicę arcybiskupią i prymasowską Esztergom-Budapeszt. Rok później, 21 października 2003 roku, odebrał z rąk papieża nominację kardynalską, z tytułem prezbitera S. Balbina. Był najmłodszym uczestnikiem konklawe po śmierci Jana Pawła II w kwietniu 2005 roku. W latach 2005-2015 był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Węgier. W październiku 2006 roku został wybrany przewodniczącym Rady Konferencji Episkopatów Europy. Jego Eminencja węgierski Kardynał-Prezbiter Péter Erdö, jest Doktorem Honoris Causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

„Nam, europejskim chrześcijanom spokój nie jest dany” – mówił w Poznaniu Prymas Węgier. Poniżej publikujemy jego homilię:

Drodzy Bracia i Siostry!

1. W Ewangelii wg św. Jana czytamy słowa Jezusa: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,26). Prośmy Ducha Świętego, by przypominał nam osobę Jezusa Chrystusa i dobrą nowinę, w której przejawia się Boże miłosierdzie.

Żyjemy w czasach, w których trzeba przede wszystkim zwracać uwagę na istotę rzeczy. Cyzelowanie szczegółów może być zadaniem dla czasów spokojniejszych, w których panuje ogólna zgoda. Nam, europejskim chrześcijanom spokój taki nie jest dany. I nawet jeśli mamy skłonność do gubienia się w szczegółach duchowych doświadczeń i emocji, co jest skutkiem trudnych, rozczarowujących doświadczeń ostatnich dziesięcioleci, to dzięki Bogu dziś już dostrzegamy z pełną jasnością i mocno czujemy, że sprawa rozgrywa się w istocie o samo sedno rzeczy – wiarę bądź jej brak, chrześcijaństwo bądź jego brak. Historia cofa nas do początków naszej wiary, która nie jest filozoficzną ideą, ani też naturalnym doświadczeniem ludzkiej myśli, lecz osobą samego Jezusa Chrystusa.

2. Osoba „Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego”, który nie jest bohaterem z legend, lecz rzeczywistą, historyczną postacią. Miał swój naród, swoją ziemię, kulturę, język ojczysty, środowisko religijne. Jego ludzkie życie miało miejsce tu, na ziemi, w konkretnym okresie dziejów, w czasie panowania i życia konkretnych cesarzy, prokonsulów, najwyższych kapłanów i innych znanych postaci. Nie zrozumiemy Jego osoby i nauczania, jeśli nie znamy tego środowiska.

To w Nim uczniowie rozpoznali Mesjasza, choć Jego osoba wydała się głupstwem poganom, którzy nie czekali na żadnego odkupiciela, a zgorszeniem dla tych, którzy spodziewali się przyjścia Syna Dawida jako wyzwoliciela i zwycięzcy tego świata. Jak bowiem mógł być wyzwolicielem ten, który sam nie zszedł z krzyża? Jak mógł odkupić lud ten, który w haniebny sposób został zabity przez obcych władców?

Jezus jest Nazarejczykiem i został ukrzyżowany – oto dwa potężne argumenty przeciwko Niemu, przeciwko uznaniu jego misji jako Mesjasza i Odkupiciela.

3. A jednak zmartwychwstał. Bóg przekroczył granice ludzkich wyobrażeń, pokazał, że jest panem śmierci, zaprosił i nadal zaprasza każdego człowieka do zmartwychwstania i wiecznego szczęścia. Zmartwychwstanie Chrystusa jest zatem centralnym punktem historii. Oświeca ono nasze życie i stanowi ostateczną odpowiedź na to, kim jesteśmy my, jako ludzie. To odpowiedź piękniejsza i wspanialsza niż moglibyśmy wymyślić. Powołanie i godność, jakie z niej płyną, są większe, niż kiedykolwiek bylibyśmy w stanie sobie wyobrazić. Nie jesteśmy bowiem jedynie wytworem świata materialnego, wyposażonym w ciekawe zdolności, ale nieśmiertelnymi istotami ludzkimi o wiecznej wartości. Bóg Stwórca zaprasza nas, byśmy żyli w Jego miłości i przyjaźni. Dla Niego to nic trudnego jednocześnie rozgrywać osobisty mecz z miliardami osób żyjących we wszystkich epokach. W porównaniu z nieskończonością, nawet bardzo wiele to wciąż za mało. A On nie jest ograniczony ani czasem, ani przestrzenią.

W Jego oczach cenny jest każdy niewinny, zabity człowiek, każde dziecko, które cierpi niedostatek, każdy chory i cierpiący. Cenni są dla Niego ci, których tak zwany świat rozwinięty postrzega jako ciężar. W oczach Boga cenny jest także grzesznik. Nie dlatego, że nie ma różnicy między dobrem, a złem, ale dlatego, że On wzywa wszystkich do powrotu do domu i nawrócenia z cierpienia, jakim jest zagubienie.

Niezależnie od tego, jak wielkie nieszczęścia i krzywdy spotykają poszczególnych ludzi, całe narody, czy nawet całą ludzkość, mamy we wszechświecie, a także poza nim, mocne oparcie. Mówiąc słowami Archimedesa: „Dajcie mi punkt podparcia, a podniosę świat”. Tym mocnym oparciem jest zmartwychwstanie Chrystusa. I to w tej pewności winniśmy umieszczać nasze życie, naszą wiarę i w tej miłości wyznawać słowami i uczynkami, że jesteśmy chrześcijanami, bo Chrystus zmartwychwstał. Amen.

Kard. Péter Erdő,
Arcybiskup Metropolita Esztergomu, Prymas Węgier

 

 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Kto jest suwerenem w Polsce?

Konstytucja RP z 1997 r. zawiera zapis na temat ogólnokrajowego referendum, a wiec namiastki demokracji oddolnej w Polsce. Chodzi mi dokładnie o artykuł 125, który umożliwia przeprowadzenie referendum w sprawach istotnych dla państwa polskiego. W domyśle zakładam, ze art. 125 opiera się na art. 4 tejże konstytucji, w którym jest wyraźnie napisane, ze naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Bezpośrednio, czyli oddolnie, z aktywnym udzialem obywateli, którzy są, albo winni być niepodważalnym suwerenem państwa. A wiec także ja jestem suwerenem polskiego państwa? Przyjrzyjmy się jednak bliżej zapisowi w art. 125 w polskiej ustawie zasadniczej, zanim się przekonamy, ze jest on tyle wart, co kartka papieru, na której został zapisany.

Punkt 1 wspomnianego artykulu stwierdza, że w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe. Każdy po przeczytaniu tego punktu zapyta, jakie są te ważne sprawy dla państwa polskiego? Społeczeństwo, jak wiadomo, jest bardzo zróżnicowane – to, co dla mnie ważne, dla mojego sąsiada jest bez znaczenia i na odwrót.

Niemniej jednak po przeczytaniu tego zdania zakładam, że to ja współdecyduję w tych ważnych sprawach państwowych. To mobilizuje mnie do odpowiedzialności za losy kraju i daje mi poczucie, ze coś jeszcze znaczy mój głos w procesie decyzyjnym państwa polskiego.

Ciągle jednak zastanawiam się, jak mogę doprowadzić do referendum w sprawach dla mnie ważnych, np. w zakresie służby zdrowia, bo na przykład wiem, ze starszych osob nie stać na lekarstwa w Polsce. Doskwierają mi też ciągłe zmiany w polskim szkolnictwie – raz taki system, potem znowu inny. Również, jakość komunikacji kolejowej budzi moje wątpliwości. Chciałbym coś zmienić na lepsze w państwie – jakby nie było jestem jego suwerenem. W jaki wiec sposób mogę doprowadzić - jako suweren - do referendum, w którym moje problemy zostałyby przegłosowane?

Czytam punkt drugi artykulu 125 i teraz już wiem, że to Sejm decyduje o tym, co dla mnie ważne i oczywiście też, co ważne dla mojego sąsiada: Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności, co najmniej połowy ustawowej liczby posłów… Sejm składa się jakby nie było z przedstawicieli, których wybral elektorat, albo dumnie mówiąc Naród. Ale czy oni - tam na górze - znają problemy zwykłych szarych obywateli, a więc i moje? Poważnie w to wątpię…

Poza tym zastanawiam się, na ile mi pomoże Sejm, bo w nim dominuje jedna partia polityczna, poza tym to gremium jest z reguły skłócone i nie ma czasu na rozwiązywanie moich przyziemnych problemow. Ale czytam dalej, że Prezydent Rzeczypospolitej za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności, co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów może również zadecydować o przeprowadzeniu referendum. Czy to jest dla mnie bardziej optymistyczne? Najpierw prezydent, potem bezwzględna większość w Senacie – pomijajac fakt, kto w tym Senacie zasiada i obraduje. Wygląda to na długą i skomplikowaną procedurę. Poza tym, jak ja mam dotrzeć do Prezydenta z moimi wizjami uzdrawiania Rzeczypospolitej, skoro biuro prezydenckie jeszcze nigdy nie odpowiedziało na moje maile?

Jednym słowem przeszkody nie do przejścia dla mnie. Ale to jeszcze nie koniec – według punktu 3 tegoż artykulu musi zostać przeprowadzone referendum i w tym głosowaniu ogólnokrajowym ma wziąć udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania. Nie wiem, po co komu do szczęścia ten próg procentowy – jeśli kogoś nie interesują moje sprawy, to nie głosuje i tym samym zgadza się pasywnie na podjętą w referendum decyzję. Jeśli jednak w głosowaniu ogólnopaństwowym decyzja będzie po mojej myśli, zadaję sobie pytanie, czy owa decyzja będzie na pewno wiążąca?

Nie chce mi się wierzyć, ale to ciągle jeszcze nie koniec tej skomplikowanej procedury. Bowiem według punktu 4 (ciagle tego samego art. 125) ważność referendum ogólnokrajowego winna być zatwierdzona przez Sąd Najwyższy. Czytam więc  jeszcze raz cały artykuł 125 Konstytucji RP – to w sumie tylko cztery zdania. Zadowolony jestem, że czytam ten tekst na ekranie komputera. Szkoda papieru na wydruk… Ten zapis konstytucyjny to nic innego jak „zabawa w kotka i myszkę”. Nie muszę przy tym nikogo uświadamiać, kto w tej zabawie jest rozbawionym kotem, a kto zaszczutą i wystraszoną myszą.

Czy jestem nadal suwerenem? Czy według artykulow 4 i 125 polskiej ustawy zasadniczej jestem w stanie de facto współdecydować w ważnych i istotnych sprawach w państwie? Po tej lekturze zaczynam w to wątpić. No, dobrze – więc nie jestem suwerenem. Ale jeśli ja, jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej nim nie jestem, to kto nim jest?

 Prof. Mirosław Matyja

*) Mirosław Matyja – politolog, ekonomista i historyk. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Uniwersytetu w Bazylei. Doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych na Université de Fribourg w Szwajcarii w 1998 r., w dziedzinie nauk humanistycznych na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie PUNO w Londynie w 2012 r. oraz w dziedzinie nauk społecznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2016 r. Mirosław Matyja jest profesorem na Polish University Abroad w Londynie, gdzie pełni funkcję dyrektora Zakładu Kultur Mniejszości Narodowych. Autor i współautor 13 monografii i ponad 130 artykułów naukowych i popularno-naukowych w języku polskim, niemieckim i angielskim. Autor książki “Szwajcarska demokracja szansą dla Polski”, wydanej w kwietniu 2018 r. przez wydawnictwo PAFERE.


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


XX-lecie Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego

W roku 2018 Towarzystwo im. Hipolito Cegielskiego obchodzi dwudziestą rocznicę powstania w Poznaniu tej środowiskowej organizacji pozytywistów wielkopolskich. Od chwili zaistnienia Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego inicjuje i realizuje wiele prospołecznych projektów, zyskując szerokie uznanie w kraju i zagranicą, upowszechniając ideały polskiego patriotyzmu, oraz etos pracy organicznej, czyli skutecznej pracy ludzi i narodów, jedynej drogi do dobrobytu, godnego życia, realizowania aspiracji i pragnień w atmosferze międzyludzkiej solidarności, trwałego pokoju, bez lęku o przyszłość. Kiedy Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego rozpoczynało swoja działalność w roku 1998, opublikowało deklarację dotyczącą idei powołania tej obywatelskiej organizacji. Teraz, w XX rocznicę powstania Towarzystwa, tę nadal aktualną deklarację przypominamy. Oto jej treść:

Współczesny rozwój gospodarczy i społeczny Polski dokonuje się w świecie objętym głębokimi przeobrażeniami technologicznymi, cywilizacyjnymi i kulturowymi o charakterze globalnym, w świecie nowych pojęć, takich jak gospodarka informacji, gospodarka pieniądza, gospodarka międzynarodowych koncernów i tradycyjna gospodarka towarów, usług i handlu. Przeobrażenia te kształtują i uwidaczniają coraz to nowe, zaskakujące wyzwania dla społeczeństw. Niosą one, bowiem dla całego globu nowe nadzieje na bardziej efektywny wzrost poziomu dobrobytu, szybki awans edukacyjny i naukowy, przenikanie się kultur i tworzenie się uniwersalnych standardów socjalnych i intelektualnych. Globalizacja niesie jednak równocześnie wiele zagrożeń związanych z tymi dramatycznymi przemianami: ujawnia głębokie różnice dzielące gospodarczo poszczególne regiony, ukazuje enklawy nędzy i przeciwstawne im obszary wyrafinowanego bogactwa, strefy niezwykłego postępu i kosmicznej już cywilizacji, ale także obszary niemal średniowiecznego zacofania i zastoju. (Na zdjęciu założyciel i Prezydent Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego - dr Marian Król. Foto Archiwum ).

Tworzący się nowy porządek światowy XXI i wkrótce XXII wieku rodzi także sprzeczności i konflikty, powoduje ujawnianie się wielu negatywnych zjawisk - na przykład terroryzm, – co jest rezultatem trudności w przystosowaniu się światowego społeczeństwa i jego poszczególnych środowisk do zachodzących przeobrażeń i ich tempa.

My, Wielkopolanie, mieszkańcy drugiego pod względem obszaru regionu Polski, dziedzicząc postępowe tradycje pozytywistyczne, przepojeni głębokim patriotyzmem i przywiązaniem do pracy dla Ojczyzny, powołując Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego daliśmy wyraz woli działania na rzecz szeroko rozumianego postępu gospodarczego i cywilizacyjnego naszego regionu, działania na rzecz godnego członkostwa Polski w Unii Europejskiej, działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego miast i obszarów wiejskich.

W naszym programie i naszym działaniu, od samego początku naszego istnienia odwołujemy się do postaci znakomitego w minionym stuleciu prekursora cywilizacyjnego awansu Wielkopolski i Polski, Hipolita Cegielskiego.

Jesteśmy obywatelską organizacją środowiskową. Skupiamy w swych szeregach naukowców, przedstawicieli sfery gospodarczej, ludzi kultury, sztuki i mediów; reprezentujących wspólne wartości patriotyczne, poszanowania tradycji narodowych, wartości moralne, wartości pracy organicznej. W naszych szeregach jest duża grupa młodych Wielkopolan.

Kontynuując idee naszego patrona Hipolita Cegielskiego, wielkiego wizjonera postępu gospodarczego, działacza społeczno-kulturalnego, wydawcy i naukowca, a przede wszystkim orędownika pracy organicznej, czyli skutecznej, dobrze zorganizowanej i społecznie użytecznej, nasze Towarzystwo działa w najszerszym zakresie na rzecz utrwalania i rozwijania współczesnego pozytywizmu wzbogacając jego treść o nowe pojęcia i kreując nowy wizerunek społeczeństwa obywatelskiego.

Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego zawsze wspierało i będzie wspierać i wspomagać działania samorządów terytorialnych prowadzące do umacniania się społeczeństwa obywatelskiego, rozwoju społeczno-gospodarczego, kulturalnego i edukacyjnego. Za ważny cel stawiamy sobie animowanie współpracy lokalnej i regionalnej samorządów, inicjowanie i wspieranie współpracy samorządów w ramach Unii Europejskiej, angażowanie się w zachodzące przemiany pozarządowych organizacji obywatelskich.

Ważnym nurtem działalności Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego było i jest popularyzowanie lokalnych inicjatyw gospodarczych, społecznych, edukacyjnych i proekologicznych. Od roku 2000 realizujemy projekt pod nazwą Konsumencki Konkurs Jakości Produktów i Usług „Najlepsze w Polsce” – „The Best in Poland”. Celem tego konkursu jest promocja polskiej przedsiębiorczości także w Unii Europejskiej oraz zwiększenie aktywności gospodarczej zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw.

Rozwijamy działania promujące wybitnych ludzi nauki, kultury, sztuki, gospodarki i edukacji w ramach projektów: „Złoty Hipolit” – „Wybitna Osobistość Pracy Organicznej” oraz „Lider Pracy Organicznej”. Nie zapominamy także o obywatelach zagranicznych, którzy inwestują w Polsce, lub działają na rzecz Polski w różnych obszarach społeczno - ekonomicznej i naukowo - kulturalnej aktywności. Ważnym elementem naszych działań jest  rozwijanie własnej działalności informacyjnej i opiniotwórczej czemu służą publicystyczny portalu internetowy EuroPartner, oraz strony www Towarzystwa .
Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego dużą uwagę przywiązuje do krzewienia nowoczesnej wiedzy gospodarczej, do kształtowania się postaw proekologicznych, do przepływu informacji o inicjatywach cywilizacyjnych, kulturalnych, do wymiany informacji z zagranicą. Dlatego w ramach naszej działalności będziemy realizować projekty edukacyjne, projekty przeciwdziałania bezrobociu, tworzymy programy stypendialne dla uzdolnionej młodzieży, zwłaszcza ze środowisk małomiasteczkowych i wiejskich.

Towarzystwo stworzyło platformę współdziałania dla młodej polskiej inteligencji powołując Klub Młodych Pozytywistów. Grupuje on młodych naukowców, przedsiębiorców, menadżerów, twórców sztuki, dziennikarzy i filmowców. Nasze Towarzystwo stoi na stanowisku, że zdobywanie przez młodą generację wiedzy, rozwój nauki i permanentna edukacja społeczeństwa muszą się stać podstawowym elementem rozwoju europejskiej cywilizacji.

Nawiązując do tradycji Hipolita Cegielskiego, kontynuując działalność Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego będzie nadal wspierać wszystkie projekty służące pozytywistycznym działaniom na rzecz środowisk lokalnych, będzie wspierać projekty inicjatyw obywatelskich. Wkraczając w XXI rok swojej działalności, Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego będzie kontynuować swoje posłanie, czerpiąc z intelektualnego, patriotycznego depozytu Hipolita Cegielskiego.
__________________________


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem